Chrzest – obrzęd wyznania wiary

Chrzest – w chrześcijaństwie obrzęd nawrócenia i oczyszczenia z grzechów, sprawowany na polecenie samego jego założyciela Jezusa Chrystusa. Jest to obrzęd wyznania wiary, czyniący członkiem Kościoła-Ciała Chrystusa” https://pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest

Mimo lub być może dzięki sekularyzacji społeczeństwa, tradycje związane z chrztem i ślubem kościelnym sięgają szczytów również i w Szwecji. Osobiście wzięłam tylko ślub cywilny natomiast dzieci zostały ochrzczone ale nie z przekonania, po prostu dla tradycji i respektu wobec rodzin z mojej strony i męża. Obecnie wzrasta zainteresowanie cywilną formą „chrztu”, czyli ceremonią nadania dziecku imion przez urzędnika państwowego. W ten sposób został „ochrzczony” mój wnuk Vincent.
DSC_0130
Byłam bardzo wzruszona tą ceremonią, jej prostotą, swojskością, szczerością. Odbyła się ona w ogrodzie, w piękną lipcową sobotę 10 lat temu z udziałem rodzin i przyjaciół.

Oczywiście chrzest kościelny też ma swoje zalety szczególnie dla ludzi wierzących. Nie twierdzę, że jestem niewierzącą, jestem po prostu niereligijną. Mam swoją wiarę ale nie jest ona związana z kościołem.

No, ale odbiegłam od tematu. Otóż 15 czerwca, w dniu ukończenia pięciu miesięcy, maleńka Elise została ochrzczona w Kościele Mariackim w Sigtuna z XIII wieku. Piękny kościół, słoneczna pogoda, ciepła atmosfera, nowoczesny pastor i przede wszystkim Elise – oto składniki wspaniałego dnia, który na zawsze zakodował się w mojej pamięci.

SONY DSCIMG_20190615_105922_korrIMG_20190615_110159
IMG_20190615_110646_korrElise, córka Lucy i jej mąż Martin. Elise, jest dziesiątą osóbką, chrzczoną w tej sukieneczce. Poprzednicy to moje dzieci i wnuczki.

chrzest LucyChrzest LucyIMG_20190615_111900IMG_20190615_111914IMG_20190615_111930IMG_20190615_112724_korrP1210638_korrBabcie.IMG_20190615_113035_1IMG_20190615_113332Już po wszystkim.IMG_20190615_122811Był też tort i prezenty.

Opublikowano Aktualności, Szwecja, tradycje | Otagowano , | 20 Komentarzy

Zielone Świątki na łonie Skanii

Dzisiaj dałam się namówić znajomemu na wycieczkę po Skanii. Byłam mu za to wdzięczna ponieważ nigdy nie odwiedzałam tych okolic mimo, że położone są tylko w ganicach 20 km od Malmoe. Było tym bardziej ciekawie, gdyż znajomy spędził tam swoje dzieciństwo i napisał o nich powieść, częściowo autobiograficzną pod tytułem Cienie nad równiną (Skuggor över slätten).

W rzeczy samej, Skania to przepiękna równina, szczególnie w dniu słonecznym jak dzisiaj, o przejrzystym powietrzu, umożliwiającym wzrokowi sięgnąć aż po Kopenhagę.

IMG_20190609_164142IMG_20190609_154225Kościół w którym pastorem był ojciec znajomego.

IMG_20190609_151931Prästgården czyli Probostwo

IMG_20190609_152345Dom dzieciństwa znajomego, który już wielokrotnie zmieniał właściciela.

IMG_20190609_152359Pogawędka o dawnych czasach z obecnym właścicielem.

IMG_20190609_152620Skorzystałam z okazji i poszłam za dom aby uwiecznić na zdjęciu ten wspaniały 400-letni dąb.

IMG_20190609_145254
Dookoła soczystą trawą pokryte łąki, gdzie pasą się głównie konie.

WhatsApp Image 2019-06-09 at 23.13.37WhatsApp Image 2019-06-09 at 23.13.49IMG_20190609_154754WhatsApp Image 2019-06-09 at 23.14.19IMG_20190609_145233IMG_20190609_164149WhatsApp Image 2019-06-09 at 23.14.29Równina jak okiem sięgnąć.

IMG_20190609_150633_1IMG_20190609_150425IMG_20190609_150338I maki czerwone.

IMG_20190609_143624IMG_20190609_144057

IMG_20190609_144249IMG_20190609_144827Powyżej Månstorps gavlar – Månstorp to dawne gospodarstwo z czasów średniowiecza. W źródłach pisanych obiekt ten figuruje od XV wieku. Więcej informacji na poniższym zdjęciu.

IMG_20190609_144009

 

Opublikowano Aktualności, Carpe diem, Przaroda, Szwecja, turystyka | Otagowano , , , , | 10 Komentarzy

WRITING IS THE ART OF BRINGING TO LIGHT, WHAT PREVIOUSLY WAS HIDDEN WITHIN YOURSELF.

Ten wpis dedykuję wszystkim blogowiczom. Jest w nim wiele mądrości, refleksji i uwag na temat ubierania myśli w słowa. Owocnego czytania!

Kone, Krusos, Kronos

Old Typewriter

Please, Put It On Writing

Words are easily spoken.

And be swept by a gust of wind
So swiftly, and end nowhere…

Never reaching the ear,
To the one you intended,
Or bounce aimlessly,
And reach the wrong person.

If you write it instead,
Maybe one day, someone
May read it.
And the words
May grow like a seed,
Nurtured by a thirsty
Soul.

So, please write me
Even a line will suffice,
To who is in need of
Those words.
In truth, it may take
Some time,
Maybe centuries,
Before finding an echo,
And do not run into
The burning book crowd.

We need to say it,
So lets talk writing it,
To express what it’s hidden
And bring it out,
Since even you
May had ignored it.

Thoughts are difficult
To express with words,
In writing you can go back
And correct it,
But never so,
A word…

View original post 1 284 słowa więcej

Opublikowano Aktualności | 6 Komentarzy

PIONIER 1907 – najstarsze kino na świecie

Idąc Al. Wojska Polskiego w Szczecinie nie sposób jest nie zwrócić uwagi na najstarsze kino na świecie Pionier 1907. Będąc dzieckiem chodziłam tutaj często na dziecięce i młodzieżowe filmy.

IMG_20190528_125853

Wiele wskazuje na to, że to właśnie to szczecińskie kino (gdy nosiło jeszcze nazwę Odra) uwiecznił poeta Konstanty Ildefons Gałczyński w swoim nastrojowym wierszu Małe kina z 1947, pisząc m.in.:


Najlepsze te małe kina
w rozterce i w udręce,
z krzesłami wyściełanymi
pluszem czerwonym jak serce.
(…)
najlepsze te małe kina,
gdzie wszystko się zapomina;
że to gospoda ubogich,
którym dzień spłynął źle.

pic03
pic01

„Kino „Pionier” oficjalnie działa od 26.09.1909 roku. Zostały jednak znalezione dokumenty potwierdzające jego jeszcze dłuższą historię -1907 rok. Twórcą kina i jego pierwszym właścicielem był Otto Blauert, który bardzo szybko sprzedał je Albertowi Pietzke. Od 1999 roku współwłaścicielami są: Jerzy Miśkiewicz oraz Wacław Szewczyk.Kino wielokrotnie zmieniało nazwę :”Weltkinotheater”, „Odra” i ostatecznie od 1950 roku nosi nazwę „Pionier”.

W sierpniu 2005 roku do Szczecina dotarły wspaniałe wieści z za kanału La Manche. Pionierowi został przyznany tytuł najstarszego nieprzerwanie działającego kina na świecie. Poniżej znajduje się certyfikat wystawiony przez Guinness World Records.JoannaRozanska1

Pionier od samego początku wyróżniał się własnym klimatem. Nawet po kompleksowym remoncie w 2002 roku, podczas którego wyposażono sale w nowoczesny sprzęt, kino nie straciło swojego uroku.

Ostatnie lata pokazały, że Kino Pionier to wyjątkowe miejsce o ugruntowanej pozycji na rynku. Pionier został przyjęty do prestiżowej sieci Europa Cinemas oraz sieci Kin Studyjnych.

Kino posiada 2 sale: salę główną /historyczną/ oraz „Kiniarnię” – powstałą w 2002 roku. Jest ona jak gdyby połączeniem kina i kawiarni – powrotem do początków XX w. Siedząc przy stoliku przy kawie, herbacie czy też lampce wina oglądamy film z projektora, który stoi w sali. Przy dźwiękach pianina /wyprodukowanego w Szczecinie w 1898 roku/, wyświetlane są filmy nieme.

Obie sale przystosowane są do organizacji kameralnych imprez z wykorzystaniem najnowocześniejszych nośników audiowizualnych.

Unikamy wielkich komercyjnych produkcji. Nasz główny repertuar to kino europejskie, azjatyckie, południowo-amerykańskie .Chcemy pokazywać ambitne kino dla ludzi, którzy widzą w filmie nie tylko rozrywkę. I to wszystko bez pop-cornu, bez mlaskania…..”

http://www.kino-pionier.com.pl/nasze-kino

Opublikowano Film, Historia | Otagowano , , , , | 11 Komentarzy

Szczecin – moja oaza

Przede wszystkim chcę przeprosić za brak mojej reakcji na komentarze za które bardzo dziękuję i obiecuję odpowiedź. Ostatnio rzadko zaglądam do bloga z powodu wypełnionego po brzegi harmonogramu. Ale póki co uciekłam do Szczecina na wypoczynek. Tutaj zawsze czuję się jak w domu.

IMG_20190523_102708

IMG_20190523_095311

Jak już wspominałam spotykają mnie ciągle jakieś przygody, dobre i złe. Do tych ostatnich zaliczam definitywnie zdarzenie w dniu przyjazdu. Otóż jadę zwykle promem z Ystad do Świnoujścia gdzie podstawiony jest minibus do Szczecina.  Prom przypływa o 20.00 a minibus odchodzi o 20.30. Rezerwacji dokonałam w Ystad przy bukowaniu biletu. Szybko, sprawnie, wygodnie i bezpiecznie. Tak zawsze było ale czasy się zmieniają.

Czekałam na ten minibus firmy Emil 40 min, mając nadzieję, że to tylko opóźnienie. Mówią, że nadzieja jest matką głupich. Zgadza się. Przez nią zostałam na przysłowiowym „lodzie”. Bus nie przyjechał, w Unity Line odrzekli się odpowiedzialności, ostatni pociąg do Szczecina odjechał. Taksówki stały ale bez kierowców, pewnie zakończyli swój dzień pracy. Przedzwoniłam na reklamujący się numer taksówki. Godzina zbliżała się do 22.00. Miły pan odebrał telefon, współczuł mnie ale niestety nie mógł mnie służyć pomocą. Poradził abym poszła na stację autobusową na przeciwko stacji kolejowej. Po raz trzeci udałam się tam z bagażem i językiem po pasy. Autobusy były ale stały zaparkowane na noc. Robiło się już ciemno, wszędzie pustki i ogarnął mnie lekki strach. Następny pociąg odchodził o 4-tej nad ranem. Postanowiłam wrócić na terminal promowy i tam poczekać. Szłam powoli, zmęczona i bardzo zła. Aż tu nagle widzę na postoju wolną taksówkę. Prawie pędem podbiegłam i zapytałam czy zawiózłby mnie do Szczecina. Z wielką ulgą usłyszałam „tak”. Tak więc do domu i tak dojechałam szybko, wygodnie i bezpiecznie ale z uszczuplonym portfelem. Pomyślałam, że mogło być gorzej.

Sprawdziłam online firmę Emilbus i okazało się, że ich busy już nie kursują wieczorami. To dlaczego, u licha, w Unity Line w Ystad nie poinformowano mnie o tym??????? Dokonano rezerwacji na nie chodzący minibus!!!!!!

IMG-20190517-WA0040Zdjęcie z przed kilku dni z pięknie kwitnącym rzepakiem otaczającym mały biały domek.

Opublikowano Aktualności, Carpe diem, Polska, Szwecja, turystyka | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Cd nie nastąpił!

Ale wkrótce nastąpi. Chwilowa przerwa z relacji pobytu w tym wspaniałym mieście, Waszyngtonie,  nastąpiła z powodu nieprawdopodobnego zdarzenia, oceniając cyfrowo to 1:1000000, skromnie licząc. Ale nie dziwię się, bowiem mnie się ciągle coś niezwykłego przydarza. A było to tak.

Nastał dzień 26 kwietnia (też nazwa mojej ulicy w Szczecinie), piątek, piękna pogoda. Budzę się wcześnie, psychicznie przygotowana do kolejnej rantki ze stolicą USA, Waszyngtonem. Prezydent wcześniej odmówił spotkania (nie spodobało mu się moje miejsce zamieszkania) ale pozwolił zrobić zdjęcie Białego Domu na odległość, dużą odległość, i jakby na złość oświadczając flagą, że jest w domu. A miałam taką ochotę na zwiedzenie tej posiadłości, w której mieszkało 44 prezydentów. Ciekawa byłam jak ten 45-ty się urządził.

IMG_4995
Zbliżyłam WH dzięki mojej świetnej kamerze posiadającej 30-krotny zoom optyczny.

Następny obiekt do zwiedzania padł na Kapitol Stanów Zjednoczonych – budynek położony na Wzgórzu Kapitolińskim, pełniący funkcję siedziby Kongresu Stanów Zjednoczonych. Tutaj, pomyślałam, też jest władza i moc.

Muszę przyznać, że budowle w Waszyngtonie zapierają dech w piersi i wielkością i wykwintnością i elegancją i wszystkim tym co jest piękne. Nie jestem wysoka ale tutaj, wobec tych cudów architektonicznych zmalałam do poziomu co najmniej kilkoletniego dziecka. Ale o Kapitolu w innym wpisie.

Po godzinnym zwiedzaniu wspaniałych sal Kapitolu poszłyśmy podziemnym tunelem do Biblioteki Kongresu.

IMG_20190426_142706IMG_20190426_150337

Zostałyśmy kompletnie zauroczone tym wspaniałym miejscem.

IMG_20190426_144150IMG_20190426_144458IMG_20190426_145847IMG_20190426_145708

IMG_20190426_144629

Gwoździem wizyty w Bibliotece stanowiła oryginalna Biblia Gutenberga. Z wielkim entuzjazmem ustawiłam się przed gablotą i robiłam zdjęcia.

photo_2019-04-27_15-42-10

Nie było to takie  proste ze względu na odbijające się w szybie światło co widać na komórce. Poza tym chciałam uchwycić na jednym zdjęciu i Biblię i figurujący nad nią napis. Aby to osiągnąć schyliłam się i w następnej sekundzie

photo_2019-04-26_21-58-37
Córka robiła mi w tym czasie zdjęcia „na zapleczu”.

poczułam uderzenie w czoło prawym stożkiem. Krew się natychmiast polała, jak zwykle obficie z czoła, zrobiło się tłoczno dookoła, córka pomogła mi usiąść na pobliskiej ławie. Przybiegła straż, ktoś zadzwonił po pogotowie, dołączyło też dwóch oficerów i lekarz. Spisano moje dane osobiste, wyskanowano paszort. Nic mnie nie bolało ale byłam w widocznym szoku. Lekarz zbadał ciśnienie (okazało się wysokie), opatrzył ranę i stwierdził, że nie było potrzeby jechać do szpitala ale polecił zastrzyk przeciwko tężcowi. Obiecałam, że to zrobię.

IMG_20190426_153525

photo_2019-04-27_15-42-11_korr2

W między czasie, córka skontaktowała się ze szwedzkim SOS, który pilotował nas przez cały wieczór. Skierowano nas do pobliskiej przychodni, gdzie lekarz mnie zbadała i poleciła wizytę na pogotowiu, aby tam zbadano mnie dokładniej. Dowiedziałam się, że objawy takiego wypadku różnią się zależnie od wieku. W zaawansowanym nie pojawiają się objawy wstrząsu mózgu takie jak, omdlenie czy wymioty dlatego też trudno jest określić stan pacjenta. Lekarz SOS potwierdził też konieczność dalszych badań. Po otrzymaniu zastrzyka przeciw tężcowi i uiszczeniu opłaty za tą całą przyjemność (do zwrotu przez ubezpieczenie): wpis 140 US dollar, zastrzyk 100 US dollar. udałyśmy się taksówką do szpitala Johns Hopkins.

IMG_20190426_205207

Po wypełnieniu formularzy umieszczono nas na oddziale pogotowia.

IMG_20190426_205711

photo_2019-04-27_15-42-11 (3)

Badania poszły szybko i sprawnie, łącznie z MRI (Rezonans magnetyczny). Rankę zszyto i około północy wróciłyśmy do domu. Opuszczając szpital, lekarz poinformowała, że rana na czole spowoduje spływ krwi na policzki, co się sprawdziło kilka dni później.

photo_2019-05-05_00-49-40kor

Oto jak wyglądałam wczoraj. Ranka się ładnie zagoiła ale twarz wygląda fatalnie. Noszę okulary od słońca ponieważ ludzie się oglądają podejrzewając pobicie.

Po wypadku zrobiłyśmy dzień odpoczynku a potem dalej zwiedzałyśmy Waszyngton. Więc CD relacji z wycieczki do Waszyngtonu nastąpi wkrótce.

 

 

Opublikowano Aktualności, Carpe diem, Historia, Malarstwo, Przodkowie, turystyka, USA, Zdrowie | Otagowano , , , , , | 16 Komentarzy

Waszyngton – 4

Arlington, cz 1

Cmentarz Narodowy w Arlington (ang. Arlington National Cemetery) – amerykański cmentarz wojskowy położony w Arlington, w stanie Wirginia na terenie Stanów Zjednoczonych. Cmentarz został założony podczas wojny secesyjnej poprzez wykupienie posiadłości Arlington House, należącej wcześniej do Mary Ann Lee, żony generała wojsk konfederacji Roberta E. Lee.

Na terenie nekropolii pochowanych jest ok. 400 000 zmarłych aktywnych członków sił zbrojnych, weteranów z wszystkich wojen w których brały udział Stany Zjednoczone w całej swej historii, począwszy od rewolucji amerykańskiej, oraz członkowie ich rodzin. Poza tym jest to miejsce pochówku niewielkiej liczby cywilów, którzy w jakiś sposób byli związani z armią lub polegli w czasie pełnienia obowiązków. Na cmentarzu w Arlington miały miejsce pogrzeby państwowe – William Taft, John F. Kennedy, Robert F. Kennedy oraz gen. John Pershing. Do roku 1992 na cmentarzu znajdował się grób Ignacego Jana Paderewskiego.

„Ignacy Jan Paderewski zmarł 29 czerwca 1941 w Stanach Zjednoczonych. Został pochowany na Cmentarzu Narodowym w Arlington w pobliżu Waszyngtonu ze szczególnymi honorami wojskowymi, jakie oddawano wcześniej tylko amerykańskim bohaterom narodowym. Jeszcze dzisiaj w oficjalnym serwisie internetowym tego cmentarza czytamy: „USS Maine Memorial zyskał dodatkowe znaczenie historyczne jako tymczasowe miejsce spoczynku, w latach 1941-92, Ignacego Jana Paderewskiego, wybitnego polskiego patrioty i światowej sławy pianisty.”
„Tablica w Arlington przypomina jego ostatnią wolę przewiezienia prochów do kraju”, a ściślej mówiąc do wolnego kraju. Prochy Paderewskiego sprowadzono do Polski w roku 1992, złożono w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie…. „http://ij.paderewski.free.fr/grobowiec/index.html

Cmentarz jest położony na zachód od miasta Waszyngton, za rzeką Potomak. Tuż obok, po południowo-wschodniej stronie, znajduje się budynek Pentagonu.

Główne obiekty cmentarza to amfiteatr oraz Grób Nieznanych Żołnierzy zawierający szczątki niezidentyfikowanych amerykańskich żołnierzy, ofiar I wojny światowej, II wojny światowej oraz wojny koreańskiej i wojny wietnamskiej, przy którym przez 24 godziny i 365 dni w roku utrzymywana jest warta honorowa.

Inne często odwiedzane miejsca na terenie Narodowego Cmentarza w Arlington to grób prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego i jego brata Roberta Kennedy’ego, monument poświęcony 266 marynarzom krążownika pancernego USS „Maine”, którzy zginęli w efekcie eksplozji i zatonięcia okrętu w 1898 roku oraz miejsce pamięci ofiar lotów promów kosmicznych Challenger i Columbia, które zakończyły się katastrofami.” Wikipedia

Wielkie wydarzenia na świecie lub lokalnie pozostawiają trwały odcisk w naszej pamięci. Doskonale pamiętam dzień morderstwa i pogrzebu prezydenta USA Johna F. Kennediego. Szczególnie pogrzeb utkwił mi w pamięci. Mieszkałam wówczas w Polsce i  kolegowałam się z sympatyczną dziewczyną Grażyną. Byłam właśnie u niej w domu aby oglądać telewizyjną transmisję pogrzebu prezydenta.  W 1963 roku posiadanie telewizora należało do rzadkości więc pokój stołowy koleżanki wypełniony był sąsiadami.

kennedy-begravningw-IN_CONTENT

Obraz małego synka prezydenta, salutującego swego ojca był tak wzruszający, że łzy nie jednemu popłynęły po twarzy.

Dzisiaj mogłam osobiście oddać hołd prezydentowi przy jego grobie na cmentarzu Arlington w Waszyngtonie. Leży on ze swoją rodziną na wzgórzu, grób jest bardzo skromny ale ogień znicza nigdy nie gaśnie i flaga jest zawsze opuszczona do połowy masztu.

IMG_20190422_143106

IMG_20190422_143751

Z grobem JFK związana jest ciekawa historia. Na tydzień przed zabójstwem, Kennedy składał kwiaty na cmentarzu Arlington, stojąc na zboczu wzgórza, zachwycał się panoramą Waszyngtonu. Ponoć miał powiedzieć, że mógłby tam spędzić wieczność. Słowa te okazały się być prorocze. Brat Kennedy’ego, Robert ustalil po jego śmierci, w którym dokładnie miejscu prezydent wypowiedział te słowa i JFK został tam właśnie pochowany.

IMG_4635

Cmentarz Arlington jest niezwykle zachwycający swoim prostym wyglądem z majestatycznie ustawionymi białymi nagrobkami.

IMG_20190422_143254

Jest to wielki park gdzie zachowano stare, olbrzymie drzewa. Na niektórych widnieją dawno temu wyżłobione symbole i imiona.

IMG_20190422_142808

Co roku Narodowy Cmentarz w Arlington odwiedza ponad 4 miliony osób.
Odbywa się tam średnio około 5.000 pogrzebów rocznie, zazwyczaj sześć dni w tygodniu, od poniedziałku do soboty. Średnio każdego dnia jest ich od 27 do 30.

Chowane są tutaj jedynie zasłużone osoby powiązane z sektorem wojskowym. Ceremonia pogrzebowa różni się znacznie od innych. Z daleka mogłam zaobserwować dzisiaj kilka paradujących grup wojskowych nienagannie ubranych w czerwone lub białe mundury. Słychać też było wystrzały.

IMG_4642

Cmentarz jest rozległy stąd też jest możliwość zwiedzania go kolejką turystyczną wraz z przewodnikiem. Postanowiłyśmy jednak zaufać swojej „dwójce” i tym samym polepszyć kondycję do dalszych zwiedzań miasta.

IMG_20190422_140753

Wejście na cmentarz jest tylko przez budynek stanowiący centrum dla odwiedzających. Kontrola ich jest rygorystyczna. Tutaj można się  zapoznać między innymi z historią wojen światowych i innych bitew,  poświęceń jednostek lub ugrupowań. W gablotkach umieszczone są podarunki osób przebywających w USA z oficjalną wizytą.

IMG_20190422_151442

IMG_20190422_151724

IMG_20190422_151456

IMG_20190422_151634

IMG_20190422_151628

IMG_4599

Cdn

Opublikowano Aktualności, Historia, Przodkowie, USA, Zdjęcia | Otagowano , , , | 6 Komentarzy