Druga rocznica

„Śmierć nie jest kresem naszego istnienia, żyjemy w naszych dzieciach i następnych pokoleniach. Albowiem to dalej my a nasze ciała to tylko zwiędłe liście na drzewie życia.”                                                                                                           A. Einstein

Drogi Mężu!

Bezsprzecznie życie toczy się dalej ale wciąż trudno jest ogarnąć konsekwencje Twego odejścia. Nie było generalnej próby, która pozwoliłaby nam lepiej poznać fazy żałoby, skorygować uczucia, myśli i czyny. Zostawiłeś nas w pozornym spokoju, wymaganego powagą wobec chwili odejścia na wiekuisty spoczynek. Ale w głębi naszych serc i dusz szalała wichura rozpaczy, bezsilności, złości.

Tak, nadal złoszczę się na Ciebie za to, że zaniedbałeś swoje zdrowie. Nie poszedłeś na kontrolę, którą lekarz zalecał, bagatelizowałeś i nawet karciłeś mnie za naleganie. Nie rozumiem dlaczego tak postąpiłeś! Wiedziałeś przecież, że istniało ryzyko tej choroby, a mimo wszystko nawet nie próbowałeś jej zapobiec.

Złoszczę się ponieważ muszę sama sobie radzić ze wszystkim. Najgorsza jest samotność w chwilach chorób. Muszę być silna za dwoje, jest to ogromny wysiłek, który też odbija się na moim zdrowiu. Dzieci są dorosłe ale nie zmienia to uczuć matki. Miłość do nich jest niezmienna, jak również oddanie, troska, obawy.

Jak widzisz, dzisiaj jest mi bardzo smutno. Odtwarzam w pamięci tą ostatnią chwilę Twego życia, widzę łzy i rozpacz dzieci, widzę siebie, jakże zmienioną! Czekałeś całą noc na syna, przyjechał a kwadrans później opuściłeś nas!

Żegnaj Kochany!

Reklamy
Opublikowano Aktualności, Wspomnienia | 9 Komentarzy

13-go grudnia – św. Łucja, popularna patronka Szwedów

13december_red

Poniższy film nakręciłam w 1994r. Orszak Łucji tworzy chór dziewczęcy Szkoły Muzycznej w Malmoe. Uczestniczą w nim również moje córki.

Łucja, łac. Lucia, wł. Lucia da Siracusa, cs. Muczenica Łukija Sirakuzskaja (ur. ok. 281 w Syrakuzach na Sycylii, zm. 13 grudnia 304 tamże) – dziewica i męczennica, święta Kościoła katolickiego i prawosławnego.

Łucja pochodziła z bogatej rzymskiej rodziny z Syrakuz. Po wczesnej śmierci ojca wychowywana przez matkę, Eutychię. Już w dzieciństwie złożyła w tajemnicy śluby czystości. Modląc się do świętej Agaty wyprosiła uzdrowienie ciężko chorej matki. W kilka lat później, kiedy matka zaaranżowała małżeństwo Łucji z młodzieńcem tego samego stanu, ta odmówiła. Odtrącony zalotnik zemścił się, donosząc władzom, że dziewczyna jest chrześcijanką. Zaaresztowana i torturowana Łucja odmówiła porzucenia swej wiary. Mocą wyroku miała być zamknięta w domu publicznym i zmuszona do prostytucji. Wtedy, by się oszpecić wydłubała sobie oczy. Została ścięta mając 23 lata, w 304 roku podczas prześladowań chrześcijan za panowania Dioklecjana.

13 grudnia, dzień św. Łucji jest w Szwecji (tylko w Szwecji) uroczyście obchodzony co często zadziwia Włochów, rodaków św. Łucji.  Wybraną w konkursie dziewczynę stroi się w długą białą suknię, przepasaną czerwoną wstążką. Na głowie umieszcza się wianek z borówkowych gałązek, w którym tkwi siedem świeczek. Św. Łucja wraz z druhnami defiluje przez miasto, śpiewając kolędy i tradycyjną piosenkę o Łucji.  Często towarzyszy im grupka gwiazdorów. 

Lucia kolaż

Łucja pojawia się także w telewizji, szpitalach i domach starców. Świętą Łucję obchodzi się także w szkołach, klubach, kościołach i domach parafialnych, gdzie częstuje się gości kawą i „lussekatter”, pieczonymi specjalnie na tę okazję pszennymi bułeczkami z szafranem, o pomysłowych kształtach.

35

lussekatter

Zwyczaj obchodów Łucji stał się powszechny w całej Szwecji u schyłku XIX w., a pierwszy pochód zorganizowano w Sztokholmie w 1927 r. Tradycja ta jest bardzo dawna, jeszcze z czasów, kiedy obowiązywał kalendarz juliański i dzień św. Łucji przypadał wtedy dwa tygodnie później, na 25 grudnia.

Opublikowano Aktualności, Carpe diem, Film, Historia, Kaledarz adwentowy, Muzyka, tradycje, turystyka, Wspomnienia, św Łucja | Otagowano , , , , , , | 5 Komentarzy

Z uśmiechem iść przez świat!

Uczeni są zgodni co do faktu, że uśmiech wyzwala w organizmie endorfiny. W chwilach smutku, stresu zaleca się nawet włożenie ołówka między zębami, aby w ten sposób oszukać i zmusić mózg do produkcji hormonów szczęścia. Z własnego doświadczenia wiem, że to prosta ale bardzo skuteczna metoda polepszenia sobie humoru.

Endorfiny (skrótowiec od „endogenne morfiny”) – grupa hormonów peptydowych, wywołują dobre samopoczucie i zadowolenie z siebie oraz generalnie wywołują wszelkie inne stany euforyczne (tzw. hormony szczęścia). Tłumią odczuwanie drętwienia i bólu. Są endogennymi opioidami.

Są silnymi agonistami receptorów opioidowych μ, których pobudzanie wywołuje stany euforyczne. Na te same receptory działają opioidy egzogenne, co wywołuje zniesienie bólu, uczucie przyjemności i dobrego nastroju. Wywołuje to też silne uzależnienie psychiczne i fizyczne.

John Hughes i Hans Kosterlitz podali chemiczny skład tajemniczej substancji nazwanej później endorfiną (czyli wewnętrzną morfiną). Wytwarzana przez mózg, działa podobnie jak morfina, zmniejsza ból i wprawia w błogostan.

Wkrótce odkryto kilkanaście różnych endorfin produkowanych w mózgu i rdzeniu kręgowym, wpływających na odczuwanie bólu, stan uczuć i świadomości. Nazwano je molekułami emocji. Najwięcej receptorów emocji znaleziono w mózgu, w obszarach uważanych za siedzibę uczuć i ośrodki odczuwania przyjemności. W latach 60. w eksperymentach na szczurach pokazano, że elektryczna stymulacja tych miejsc budzi w zwierzętach doznania tak intensywnej ekstazy, że wolą paść z wyczerpania niż przerwać doświadczenia.

Niektóre bodźce, powodujące wydzielanie endorfin, to:

1.śmiech, a nawet myślenie o śmiechu
2. wysiłek fizyczny (chociaż niektórzy naukowcy twierdzą, iż to udział w rywalizacji sportowej ma na to znaczący wpływ); przypuszcza się, że przedłużony intensywny wysiłek powoduje wzmożone wydzielanie endorfin, objawiające się euforią biegacza
3. niedotlenienie – istnieje hipoteza działania euforyzującego alkoholu na organizm poprzez zwiększone powinowactwo tej substancji do tlenu (patrz również: euforia biegacza)
4. niektóre (głównie pikantne) przyprawy, np. papryka chili (u szczurów)
5. w niektórych przypadkach akupunktura
6. opalanie
7. czekolada
8. niektóre substancje psychoaktywne
9. orgazm

https://pl.wikipedia.org/wiki/Endorfiny

Poniżej piękny wiersz Romy Rappe, ilustrujący magiczną siłę uśmiechu.

PRZED SNEM

Uśmiechem pożegnam dzień, który mi sprzyjał
Chociaż w nim nie było nic nadzwyczajnego
To wiem, że w uśmiechu jest magiczna siła
Co otwiera drogę do czegoś lepszego

Uśmiechnę się wzrokiem do cierpliwych pragnień
Mrugnę im zalotnie z wiarą na spełnienie
Co się jutro zdarzy tego nie odgadnę
Niech to będzie jakieś miłe zaskoczenie

Nie będę narzekać, bo byłoby grzechem
Chcieć więcej, gdy inni mają tak niewiele
Rano znowu wstanę, jak zwykle z uśmiechem
Z nadzieją, że dzień będzie moim przyjacielem

roma rappe

Autor obrazu – Pino Daeni

https://www.facebook.com/roma.rappe

Opublikowano Poezja, Polska | Otagowano , | 8 Komentarzy

The Snowman – 40-letni jubileusz

Brytyjczycy obchodzą w tym roku jubileusz „Bałwanka”, filmu 
nakręconego w 1982 r na podstawie książki Raymonda Briggs z roku 1978.

Jest to animowana opowieść o chłopcu, który pewnego zimowego poranka, w przeddzień Wigilii, lepi przed domem bałwana. Ten punktualnie o północy ożywa i wraz z chłopcem wyrusza w magiczną podróż pełną przygód.

W Hyde Park w Londynie zbudowano Winter Wonderland a główną atrakcją jest właśnie „Bałwanek”. 

Bardzo ciekawie urządzono projekcję filmu. Odtworzono w rzeczywistości pewne środowiska z filmu i przemieszczano po nich widzów wraz z jego wyświetlaniem.

Jestem też fanką „Bałwanka”. Jest to do głębi wzruszający film, pełen magii świątecznej, szczęścia z pierwszego śniegu i przyjaźni z bałwankiem ale też smutku i żalu z chwilą jego zniknięcia. Trudno opisać, należy go obejrzeć i posłuchać pięknej muzyki Howarda Blake.

Opublikowano Adwent, Aktualności, Boże Narodzenie, Film, Muzyka, tradycje, turystyka | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Mikołajki i bucik pod choinką

Mikołajki – tradycyjna, polska nazwa święta ku czci świętego Mikołaja, biskupa Miry, obchodzonego 6 grudnia w katolicyzmie i prawosławiu. Do XIX wieku był to na ziemiach polskich dzień wolny od pracy. W 1969 roku w Kościele katolickim zniesiono święto, jest to już tylko tzw. wspomnienie dowolne.

Od średniowiecza w wigilię tego dnia święty Mikołaj (a właściwie osoba przebrana za niego) przynosił dzieciom prezenty. Współcześnie w Polsce, nocą podkłada się dzieciom drobne upominki, małe zabawki a przede wszystkim słodycze. W XIX i XX wieku, obdarzający dzieci podarkami w swoje święto Mikołaj, został przekształcony w baśniową postać rozdającą prezenty w Boże Narodzenie, wykorzystywaną w kulturze masowej. – Wikipedia


Święto świętego Mikołaja. Obraz olejny Jana Steena z XVII wieku.

Z dzieciństwa pamiętam radość i podekscytowanie każdego poranka, kiedy zaglądałam do bucika pod choinką z nadzieją znalezienia tam jakiegoś podarku, najczęściej w postaci cukierka w kolorowym papierku, czasami pomarańczy lub czekolady. Mikołaj odwiedzał tylko grzeczne dzieci, więc upominek był wymiarem ich zachowywania się. Było mi ogromnie smutno gdy bucik był pusty tym bardziej, że nie rozumiałam dlaczego.

Tradycję „bucika” wprowadziłam do mojej rodziny, a moje dzieci do swoich, ku wielkiej radości wnuków. U syna, już 1 grudnia mała choineczka zajmuje swoje miejsce a pod nią, a raczej przy niej, w tym roku dwa kapcie. Polski Mikołaj zajmuje specjalne miejsce w serduszkach wnuczek. Kilka dni temu, najmłodsza upewniła się u mnie, że on naprawdę pamięta ich adres. Zapewniłam ją, że Polski Mikołaj zna wszystkie języki świata, więc szwedzki też. 

Dzieci są bardzo rozważne i logiczne. Kilka lat temu, najmłodszy wnuk Vincent postanowił „nakryć” Mikołaja rozdającego upominki. Ustawił przy choince tacę z miseczką kaszy, kubek mleka i dwa ciasteczka. Zgasił światło, ułożył się na kanapie i czekał. Godziny mijały a on wytrwale nadsłuchiwał ewentualnych kroków Mikołaja. Oczywiście zmorzył go sen.

Vincent w oczekiwaniu na Mikołaja.

Aby jednak upozorować odwiedziny Mikołaja, mama opróżniła miseczkę z kaszką i mleko z kubka, a ciasteczka zjadła sama. Wczesnym rankiem Vincent zerwał się z kanapy i krzyknął z radości: mama, tata Mikołaj był u nas, zjadł wszystko i zostawił prezenty!!!!!!! Długo ubolewał jednak nad faktem, że zasnął i nie przyłapał tego „gościa” na gorącym uczynku.

Opublikowano Adwent, Carpe diem, Szwecja, tradycje, Wspomnienia | Otagowano , , , | 8 Komentarzy

Dziadek Do Orzechów – transmisja z Londynu

Dziadek Do Orzechów to mój ulubiony balet. Widziałam go wielokrotnie w różnych wykonaniach ale po raz pierwszy na dystans. Wczoraj odbyła się premiera tego baletu w Operze Królewskiej w Londynie. Filmstaden Scandinavia w Sztokholmie było jednym z ponad 900 kin na całym świcie, które zakupiło transmisję przedstawienia na żywo. Muszę przyznać, że technika i tym razem się sprawdziła.

Jeżeli chodzi o wrażenia z występu to są one jak najlepsze. Wysoka klasa tancerzy, orkiestra na żywo, dekoracje scen, nie mówiąc już o pięknej muzyce Czajkowskiego, zapewniły mi bogaty w przeżycia wieczór.

Powyższa scena została nakręcona w r 2011 ale wersja przedstawienia jest taka sama jak w obecnym roku.

Opublikowano Adwent, Aktualności, Carpe diem, Film, Muzyka, Szwecja | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Hurdy Gurdy czyli lira korbowa

Lubię jesień i nawet te długie mroczne wieczory. Wraz z przyrodą zmniejsza się też tempo życia, można sobie poleniuchować bez wyrzutów sumienia.  

Odwiedziłam dzisiaj YouTube i z przyjemnością obejrzałam reportaż mojej córki Lucy z festiwalu średniowiecznego w Tyreso, kilka lat temu. Byłam zdumiona ilością odwiedzin, prawie 111 500. 

Trochę informacji z Wikipedii:

Lira korbowa była instrumentem popularnym w muzyce średniowiecza i renesansu. Pierwsza jej forma, nazywana organistrum, ze względu na swoje duże rozmiary obsługiwana była przez dwie osoby. Pierwsze przedstawienie liry (jako organistrum) pochodzi z II poł. XII w. i znajduje się w portyku katedry w Santiago de Compostella w Galicji (Hiszpania). Była instrumentem popularnym szczególnie wśród wędrownych pieśniarzy. W XVII-XVIII wieku modna wśród arystokratów, zwłaszcza we Francji; te egzemplarze były bogato zdobione. W różnych krajach budowana była w odmiennych formach, na ziemiach Polski i Ukrainy typowy był wariant przypominający kształtem futerał skrzypiec. W „Weselu” Wyspiańskiego pojawia się Wernyhora z lirą korbową.

Leopold Mozart użył liry korbowej w symfonii D-dur „Die Bauernhochzeit” (Wesele chłopskie).

Opublikowano Film, Muzyka, Szwecja, Wspomnienia | Otagowano , , | 5 Komentarzy